Czy niepokój, który mnie dręczy od jakiegoś czasu to programowanie się na porażkę, czy prawdziwa ocena rzeczywistości? Od jakiegoś czasu wiem, że jeśli dopada mnie niepokój to muszę się go po prostu pozbyć i tyle. Robię to wykorzystując energię produkowaną na wywołanie niepokoju, ale sama tworzę w głowie pożądane obrazy.
W bardzo ciekawy sposób opisuje mechanizm bycia szczęśliwym mnich buddyjski Mathieu Ricard w poniższym filmie (po angielsku).
Strach i niepokój mają związek z naszym ‘gadzim mózgiem’ czyli najstarszą częścią mózgu. To mechanizm wykorzystywany do przetrwania. Nasze ciało mówi: „No tego to już naprawdę wystarczy. Koniec. Przestań.” Częściowo mówi to mózg, częściowo ciało – a mechanizm powstał w okresie, gdy nasze życie wyglądało zupełnie inaczej.
Jest bardzo ciekawa książka, nie wiem czy wydana po polsku: One Small Step Can Change Your Life: The Kaizen Way napisana przez Roberta Maurera. Można ją na pewno kupić na amazonie. O tyle warto ją przeczytać, bo w ciekawy sposób tłumaczy dlaczego metoda małych kroków jest taka skuteczna w osiąganiu celów. Ta metoda powoduje, że nasz ‘gadzi mózg’ pozostaje w uśpieniu i nie wrzeszczy na nas, abyśmy dali sobie spokój. Małe kroki układają nowe dróżki neurologiczne w naszym mózgu, co pozwala skutecznie osiągnąć cel.
0 comments:
Prześlij komentarz