9 lut 2009

Choroba Hashimoto - nadzieja na wyleczenie lub chociaż zatrzymanie?

Mam Hashimoto od 8 lat. Skąd się wzięło u mnie nie wiem, choć większość lekarzy twierdzi, że choroba Hashimoto jest wyzwalana stres i problemy psychiczne.
Dla nie wtajemniczonych, Hashimoto to autoimmunologiczna choroba tarczycy. Zmagam się z nią przysypiając czasem w najmniej odpowiednich momentach, przez co niektórzy myślą, że jestem okropnie znudzona. W tej chwili przyjmuję 100mg hormonu tarczycy i zastanawiam się co dalej.

Co jakiś czas czytam na angielskojęzycznych stronach, że choroba Hashimoto jest uleczalna. Tym razem natknęłam się na informacje medyczne, z których wynika, że istnieje powiązanie pomiędzy występowaniem choroby Hashimoto, a zakażeniem układu pokarmowego bakterami yersinia enterocolitica. W USA potwierdzono 17.000 takich przypadków. Aby potwierdzić lub wykluczyć występowanie w organizmie, należy poprosić lekarza o badanie stolca na występowanie właśnie tej bakterii. W przypadku potwierdzenia, zalecana jest kuracja antybiotykowa.
To jest ta sama bakteria, którą wykryto w 2007 w soku marchewkowym. Kiedy sobie przypominam, to rzeczywiście miałam kilka razy ostre objawy zatrucia pokarmowego, które nigdy nie zostały zdiagnozowane - no bo kto by tam sobie tym zawracał głowę. Nie mniej zamierzam dalej szperać. Mam znajomą, docenta medycyny, która specjalizuje się w mikrobiologii, jeździ na te wszystkie super-ważne sympozja i konferencje światowe, programy naukowe w USA, Japonii i sam nie wiem gdzie jeszcze. Zapytam ją, może coś mi rozjaśni.

Zamierzam również poszukać laboratorium, które takie badanie wykonuje i jeżeli będzie taka potrzeba, poproszę lekarza o skierowanie, a może nie będzie trzeba.

Jak objawia się choroba Hashimoto?
Nie dziw się, jeżeli będziesz miała okresowo niedoczynność tarczycy, nadczynność tarczycy, objawy depresji lub będziesz nadmiernie pobudzona. To wszystko są symptomy towarzyszące chorobie Hashimoto.
Jeżeli mimo przyjmowania hormonów tarczycy utrzymują się u Ciebie objawy depresji - koniecznie idź do psychologa. Nie ma co się męczyć. Przechodziłam 2 razy stany sub-depresyjne, były leczone. Obecnie od ponad roku jestem również na terapii grupowej - pomaga, podnosi na duchu.

Do typowych objawów choroby Hashimoto należą wieczne marznięcie, kłopoty z pamięcią, kłopoty z koncentracją, niesamowicie wolne tempo chudnięcia, nawet przy stosowaniu diety i ćwiczeń, wypadanie włosów, sucha skora (zwłaszcza łokcie i stopy), obrzęk twarzy... no i senność! Można spać zawsze i wszędzie! Powiększenie, tkliwość i bolesność tarczycy, gorączka, ból żuchwy lub uszu, kołatanie serca, chudnięcie, drżenie rąk, biegunki lub zaparcia, depresja.

Jak widać rozstrzał objawów jest wielki, bo są one uzależnione od fazy w jakiej się znajdujesz. Inne objawy daje niedoczynność tarczycy, a inne nadczynność tarczycy.

Leczyć czy wyleczyć?

109 komentarzy:

  1. Hej,
    tez mam Hashi,obecnie jestem ponad 4 lata po prawie calkowitej resekcji i...mam dość,depresja mnie nie opuszcza a ja juz nie umiem i nie chce tak zyc!!!
    Obecnie mieszkam nad morzem i zaraz po przeprowadzce jod dal mi sie we znaki i w rok przytylam...20kg! Wygladalam przeokropnie,spuchnieta bylam niesamowicie-udalo mi sie zrzucic jak dotad 16kg i waga stanela w miejscu.
    jesli masz ochote napisac do mnie,podaje maila: madziulaa@interia.pl
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez mam hashi. i niedoczynnosc, ale jestem sucha jak patyk. nie moge przytyc. mam kolatania serca, sucha skore, trzese sie cala.... tez mam tego dosc. mam depresje od 2 lat. nie chce isc na badania krwi choc dawno nie bylam, bo mam cala reke pocieta.ostatnio chcialam sie powiesic, ale spadlamz karniszem. zastanawiam sie czy zycie jest tak chu*owe czy wyolbrzymiam.

      Usuń
    2. Kołatania serca to może być objaw nadczynności, albo zbyt dużej dawki, warto iśc do drugiego lekarza...

      Usuń
  2. Od drugiej klasy podstawówki leczę się na tarczycę. W czwartej klasie stwierdzono, że to nie wole młodzieńcze, tylko Hashimoto. Może tylko dzięki szybkiej reakcji nie miałam problemów z psychiką, ale ostatnio, się zmieniłam. moje sumienie jakby zanikało, coraz częściej kłamię, chociaż tego nie chcę i nie ma takiej potrzeby. czy psychoza może być efektem Hashimoto?

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć wszystkim ja mam ten sam problem Hashimoto
    u mnie zaczeły się problemy z włosami wypadały mi okropnie nawet mam łysą plamkę z tył głowy małą ale jest i pani dermatolog skierowała mnie na badania tarczycy okazało się po badaniach krwi,że to hashimoto po przeanalizowaniu tego skłonna jestem twierdzić,że może mieć to związek z zakażeniem bakteryjnym (yersinia eterocolitica)nie wiem tylko gdzie się z tym udać żeby mieć pewnośc czy chodzi o tą bakterje czy może coś innego .

    OdpowiedzUsuń
  4. to dziwne, ze jod Ci zaszkodzil wlasnie wrecz przeciwnie jd pomaga chorujacym na Hashimoto, ale wiadomo sa rozne przypadki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie prawda... jod jest dobry dla osób chorych na niedoczynność tarczyc,ale nie dla osob chorch naa hashimoto! jod jest dla takich niestety zabroniona !

      p.s. mi także wypadają wlosy, jestem senna, nie koncentruje się na niczym, często chce mi sie płakać... leczę się na to gówno 2 lata i ciągle jest tak samo... pozdrawiam...;)

      Usuń
    2. Jesteś w błędzie...właśnie jod przy hashimoto szkodzi.Trzeba unikać soli jodowanej.Najlepsza jest niejodowana z Kłodawy.Jod można spożywać,ale tylko ten,który naturalnie znajduje się w pożywieniu.

      Usuń
  5. Jod???? Jod dziala jak alergen , nie pomaga w przypadku hashimoto . mi lekarka zabronila jesc ryby morskie nawet :-) absolutnie jodu nie. Ja mam h. od urodzenia dziecka, przynajmniej wtedy zdiagnozowano .Sennsośc, drazliwosc , potworny obrzek nog i taki brak koncentracji , ze zapominałam po co usiadlam przed chwila na krzesle :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj dowiedziałam się,że jestem chora na hashimoto.. Wywołało ją przewlekłe zapalenie migdałów podniebiennych,o którym również się dzisiaj dowiedziałam..Byłam totalnie zdziwiona, bo w końcu, czuje sie w miare ok.. może trochę bardziej zmęczona od paru miesięcy.. Tak więc, rozpoczynam walkę - najpierw usunięcie migdałów ( ! ) później zobaczymy.. Eh !

    OdpowiedzUsuń
  7. moja 5 letnia coeczka ma Hashimoto, i nic nie mogło byc powodem powstania jak kuracje antybiotykowe na zapalenie ukladu moczowego z aspartamem oraz skwalen w szczepionkach...
    można tylko podziekowac medykom, ze rozwalili mi dziecko na dzien dobry, bo bez antybiotykow nie ma biznesu i bez szczepionek skojarzonych tez... (szczepionki pojedyncze sa z rtecia, tez silna trucizna)... Truja nam dzieci od urodzenia, bo po urodzeniu moje dziecko mialo tarczyce OK, w rodzinie nikt nie ma poblemu z tarczyca... demony nas "lecza" i juz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie masz rację "DEMONY nas leczą", bo takich lekarzy jak Dr Judym z powieści "Ludzie bezdomni" Stefana Żeromskiego, to niestety już nie ma :(

      W szczepionkach są metale ciężkie, a one źle wpływają na nasz organizm i na samą tarczycę! Zawsze jest jakaś przyczyna każdej choroby. Każda choroba ma jakąś przyczynę.

      Usuń
  8. witajcie ja tez bardzo sie boje lekerz podejrzewa u mnie hashimoto bardzo sie boje jestem po cieciu cesarskim ciaża obumarla w 30 tygogniu a tak czekalam na mojego kochanego synka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Anonimowy Sep 3, 2010 03:18 AM

      Witaj, Bardzo mi przykro z powodu twojej straty. W Styczniu 2010 przeżywałam coś podobnego- choć we wczesnej fazie ciąży:( Obecnie choruję na hashimoto, stwierdzono je po upływie roku od tego przykrego wydarzenia, na moją prośbę. Obecnie biorę euthyrox 25 po przerwie stosowania letroxu, który nic nie dał:( Jedni mówią że da się ciażę donosić inni że są trudności sama nie wiem jak to jest w końcu?:(

      Usuń
    2. Witajcie dziewczyny hashi !
      Mam dla Was dobra wiadomość. Donosilam ciążę i urodziłam zdrowego syna. Miałam niestety dwa wczesne poronienia wcześniej. Ale za 3. Razem się udało :D. Znam wiele kobiet z hashi, które donosiły ciążę i maja zdrowe dzieci.
      Ja na hashi polecam selen i olej z wiesiołka i lniany do picia. Mnie pomaga.

      Usuń
  9. Witam.
    Po urodzeniu córeczki (9 miesięcy temu) zauważyłam, że dzieje się coś z moją tarczycą ( dziwne uczucie ucisku w gardle i wyraźnie powiększony gruczoł tarczycy). Lekarz zlecił badania w kierunku Hashimoto- czekam na wyniki i szukam informacji na temat tej choroby. To, co zdążyłam przeczytać pasuje idealnie do objawów,które u siebie zauważyłam: opuchlizna dłoni, ciągła huśtawka nastroju-głównie przygnębienie i rozdrażnienie, problemy z wagą- momo diety i ćwiczeń, no i najgorsze- wypadające garściami włosy...badania krwi wykazały podwyższony posiom TSH (ponad 100). Trochę mnie to wszystko przeraża i pozostaje mieć nadzieję, że to jesnak nie Hashimoto...

    OdpowiedzUsuń
  10. Witajcie, ja też mam hashimoto i chyba wszystkie jego objawy. Ciężko mi z tym. Chodzę od jakiegoś czasu do psychologa (poszłam zanim jeszcze wiedziałam, że mam h.). Szukałam jakiejś grupy wsparcia, czy terapeutycznej, która pomagałaby osobom z hashimoto, ale nic nie znalazłam. Może ktoś prowadzi albo mógłby poprowadzić taką grupę? co o tym myślicie?

    OdpowiedzUsuń
  11. Mojej corce wykryto hashimoto kiedy miala 13 lat,to juz 7 lat temu.Da sie z tym zyc.Badania krwi co kilka miesiecy no i wizyty u lekarza,najlepiej endokrynologa.Jezeli sie o to zaba naprawde nie ma sie czego bac.Sa gorsze choroby niz Hashimoto

    OdpowiedzUsuń
  12. Witajcie,ja tez choruje na H.wszystkie objawy jakie Wy tutaj wyzej opisujecie,zgadzaja sie.Najbardziej w tej chorobie przeszkadza mi wypadanie wlosow doslownie garsciemi,jestem przerazona.Jeszcze pare tygodnii i bede lysa,pytalam mojego lekarza endok.jak rowniez ginek.zeby cos z tym zrobic,ale twierdza ze sie nie da w przypadku tej choroby.Codziennie szukam na stronach internetowych,cos o wlosach i o H.zeby powstrzymac ich wypadanie,ale nic nie znalazlam,jesli ktos cos wiecej bedzie wiedziec,aby powstrzymac ten proces prosze piszcie konwalia25@gmial.com :-( Zgory dziekuje za kazda informacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj! ja na hashimoto leczę sie od ponad 10 lat a wiec duzo juz przeszłam:(od miesiaca czułam "gule"w gardle i dlatego zajżałąm na ta stronę.mi włosy równiez wypadały garsciami,wanna sie zapychała po kąpieli i gdzies na forum przeczytałam o "proszku zasadowym"jestem po pierwszym opakowaniu 300g WŁOSY PRZESTAŁY WYPADAC!!!

      Usuń
    2. Witam chciałabym wszystkim tu piszącym powiedzieć co pomaga mi tj: ssanie 1-2 łyzek oleju codziennie rano przed sniadaniem przez około 15 min po czym jego usuniecie czyli wyplucie- zmniejsza - stany zapalne tarczycy lub je likwiduje moje wyniki z anty Tpo z 240 zmniejszyły się do 60 , pozatym codziennie Q10 x2 pięknie wspiera mój system nerwowy i pracę serca - , z włosami tez jest ok, pozatym ogólnie dieta miedzy innymi płatki owsiane z siemieniem lnianym codziennie na sniadanie. Ostatnio dorzuciłam fantastyczną spirulinę Zyczę wszystkiego dobrego mam nadzieje że zainteresowanym tez pomoże -szczególnie SSANIE OLEJU SŁONECZNIKOWEGO CODZIENNIE!!!! dla mnie efekty SUUUUUPER..Badam się także oczywiście bardzo systematycznie co pół roku.

      Usuń
  13. U mnie też zdiagnozowano Hashimoto rok temu.Myślę,że mam ją urodzenia.Nikt mnie nie badał w tym kierunku,a objawy miałam ,mam takie o jakich piszecie.Kiedy zaczęły się kłopoty z sercem ,leczę serce.To właśnie kardiolog wykrył guzy tarczycy i skierował mnie do endokrynologa.Było to 10 lat temu.Po pobytach w szpitalu i kiepskim samopoczuciu,błąkając się miedzy lekarzami trafiłam wreszcie na doktora (badanie krwi na przeciwciała)i diagnoza hashimoto.Teraz wiem co mi jest,ale dalej męczę się .Bóle mięśni,stawów,drżenie,osłabienie mięśni,zaparcia ,biegunki ,serducho.Napiszcie jak sobie z tym radzić.Ciało nocą rozgrzewam poduszką elektryczną,ale tak w ogóle to trwanie.Proszę pomóżcie.Dziękuję za informacje:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witajcie,też też choruję na tę chorobę,mój lekarz oprócz hormonów przepisał mi selen, przyznaj pomógł.Łykałam pół roku.Teraz kazał zrobić roczną przerwę, dodam że łykałam dużą dawkę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam wszystkich :)Chorobe hashimoto wykryto u mnie prawie 2 lata temu .Przyjmowalam różne dawki euthyrox,w tej chwili biore 100 ug ,selen 100 ug i wit E 300 . Stosuje sie do wszystkich zalecen lekarza:odpowiednia dieta,tryb życia itd..... Niestety przez ostatni rok przytylam ponad 20 kg!,stosowalam juz wszystkie diety,niestety....z rozmiaru 34 jest 42. Nie potrafie tego zaakceptowac. Jestem spuchnieta,moje cialo wyglada jak cialo 60 letniej kobiety...,samopoczucie sie nie zmienia ,ciagla sennosc (nie moge jej powstrzymac),leki,totalny brak pamieci,wypadanie wlosow(wyprobowalam juz prawie wszystkiego,plyny,witaminy,maski)niestety dalej wypadaja garsciami!!!! zrezygnowalam z farbowania,scielam o polowe i tak nic nie pomaga mam ich doslownie tyle co nic!O innych dolegliwosciach nie bede pisala bo sami wiecie jak jest...Najgorsze jest to ze nie moge schudnac,do tego moj brzuch jest tak wielki,ze znajomi pytaja sie czy jestem w ciazy ,inni poprostu gratuluja bo sa pewni!!! Dlaczego lekarze nie potrafia pomoc??????....

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej wszystkim.
    Ja również jak i każda osoba tutaj mam hashimoto
    Rok temu to wykryłam poziom wtedy miałam 1279 wiec wysoki bo norma jest od 0 do 35.
    Podejrzewam ,że mam to już o wiele dłużej ,pewnie kilka lat.Ale nie wiem czy to sugestia ,czy po prostu sie martwicie,ale ja staram się nie myslec o tym, nie łaczyc hashi z moim zyciem i nie mam takich kłopotów ani klasycznych objawów tej choroby.
    Ale mam pytanie co robicie bo zdaje obie sprawe ,że trzeba o siebie jakoś dbac .Czy wyniki krwi,morfologia jest rzeczywiście potrzebna często? jak często? i co jeszcze bo troszke jestem ignorantką i nawet nie poszłam z tymi wynikami do endokrynologa,ale może dlatego ,że mie poprostu nic nie męczy.a wy opisujecie straszne rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  17. Hm... yersinia....to zastanawiajace-moje problemy gastryczne 4 lata temu niepokojaco zbiegaja sie z diagnoza: hashimoto.
    Tylko gdyby nawet, to czy pozbycie sie bakterii spowoduje jednoczesnie wyleczenie tarczycy?

    OdpowiedzUsuń
  18. O tym, że mam hashimoto dowiedziałam się 1,5 roku temu. Mam podobne objawy jak wy tutaj opisujecie. Ale boli mnie jeszcze strasznie kręgosłup, mam zawroty głowy i bóle brzucha. Już nie daje rady. Biorę na przemian eutyrox raz 75 a raz 100.Jeżeli ktoś z was ma podobne objawy piszcie: kasiucha-2@o2.pl
    Pozdrawiam wszystkie hashimotki

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy ktos z was robil juz badanie na obecnosc yersini?

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam , pare dni temu endokrynolog powiedzial , ze moga byc u mnie poczatki choroby Hasimoto....
    jestem troche zaniepokojona tym....szczegolowe badania dopiero przede mna ,ale juz sie boje....
    dodam,ze od prawie trzech lat jestem pod wplywem duzego stresu,nerwow - od jakiegos czasu chodze do psychologa , mam okropne stany przygnebienia , placz-na zawolanie....moze to depresja?
    moze gdyby pozbyc sie tego stresu to choroba nie bedzie postepowac???
    jesli ktos moze mi pomoc , cos doradzic - bardzo prosze o kontakt
    jagus.fr@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  21. witajcie ja tez mam haszimoto skad sie wzieło tez nie wiem dowiedzialam niedawno po stracie ciąży by wtedy zrobiłam pakiet badan dlaczego sie tak stało i wyszlo niedoczynos tarczycy haszimoto trzymajcie sie

    OdpowiedzUsuń
  22. hi,tak ta choroba sieje spustoszenie mózgu i organizmu.nie jestem w stanie pisać bo brak mi zasięgu słów i koncentracji.

    OdpowiedzUsuń
  23. witam wszystkie hasimotki* ja też choruje na to paskudstwo od kilkunastu lat , co do objawów tej choroby to u mnie występują prawie wszystkie o których piszecie a przede wszystkim : wypadanie włosów , bóle stawów , stany podobne jak arytmia serca , kłopoty z pamięcią i koncentracją ,i od jakiś 2 ostatnich lat dołączył problem z oczami ,a właściwie z czytaniem drobnych liter.Mam teraz 46 lat przechodzę też menopauzę i czasami czuje się jakbym miała co najmniej 80 o kręgosłupie już nie wspomnę MASAKRA jak boli . Pracuje zawodowo i nieraz nie mam już chęci do dalszego życia ...pozdrawiam wszystkie drogie hoshimotki...

    OdpowiedzUsuń
  24. witam postanowiłam włączyć się bo jestem przerażona i nie wiem co dalej
    zacznę od początku .zawsze byłam oznaką zdrowia zresztą uprawiałam wyczynowo sport (siatkówkę) nigdy na nic się nie uskarżałam jestem osobą o dużym poczuciu humoru i apetytem na życie . Problemy zaczęły się w zeszłym roku w sierpniu nagle przez tydzień zaczęłam żle się czuć , kołatanie serca , takie nagłe rozdrażnienie , lęk i niepokój i uczucie duszności strach że zaraz umrę . Obłęd lekarz rodzinny kierował mnie od specjalisty do specjalisty wszystkie badania które przeszłam nawet te szczególowe jak rezonans punkcja krękosłupa wyszły w porządku wyniki krwi również ok . A ja nadal czułam się żle doszły okropne bóle głowy i pocenie sie takie nadmierne , uczucie kuli w gardle . Moje tak zwane ataki nawet doprowadzały mnie do wymiotów i biegunek . Bardzo schudłam , przy wzroście 180 cm waga 67 to niepokojące. I jeszcze te huśtawki nastrojów raz płaczę raz się śmieję , koszmar . W końcu lekarz skierował mnie do psychiatry , ta stwierdziła nerwicę i zapisała mi lek ARKETIS zażywałam go 7 miesięcy i zamiast lepiej to dopiero czuje się koszmarnie . przechodzę dramat czuję że coś w miom organizmnie mna rządzi , sama zrobiłam sobie badanie tarczycy tak drogą dedukcji bo wszystkie inne badania łącznie z hormonami ginekologicznymi wyszły ok i yszło że TSH i FT3 Ft4 są w normie natomiast przeciwciała są podwyższone. Poszłam do endokrynologa ta stwierdziła że mam Hashimoto a nie nerwicę mało tego zażywając lek na nerwicę nabawiłam się tzw, zespołu serotoninowego teraz muszę zacząć czyścić organizm z tego leku i dopiero wtedy endokrynolog kazał mi zrobić badania moczu na kwas 5hydroindylooctowy i poziom katecholamin. Jestem przerażona nie wiem nic o tej chorobie Hashimoto , czyję się okropnie nie mogę normalnie funkcjonować nie wiem co dalej robić mam te swoje tzw. ataki nadal bóle głowy podwyższone tętno niepokój kolatanie serca i pocenie , uczucie duszności . Czuję się już tym bardzo zmęczona i zła sama na sieie że nie potrafię tego opanować i żal mi moich bliskich bo widzę jak się mną martwią , a ja biegam od lekarza do lekarza i jestem zdołowana bo tylko każą mi zażywać relanium , a ja przecież nie mogę faszerować się lekami uspokojającymi muszę pracować mam 2 dzieci męża chcę normalnie żyć tak jak dawniej , Proszę pomóżcie może jest ktoś kto napisze mi o tej chorobie może ktoś borykał się z podobnymi dolegliwościami naprawdę jestem bezradna .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj,
      od niedawna podejrzewają u mnie H. Zaczęłam czytać i właśnie ciebie znalazłam. Pisze bo mam podobne problemy jak Ty, jestem na L4 2 miesiąc bo ciągle jest mi słabo a o tych lękach nocnych - że umrę, nie wspomnę......Dodatkowo leczę się na bolerioze- koszmar... szukam sposobu na normalne funkcjonowanie bo to co przechodze jest koszmarem, a o lekarzach nie chce już słyszeć

      Usuń
  25. Witajcie, mam pytanie - jakie badania należy wykonać, by stwierdzić, że opisywane przez was dolegliwości mają przyczynę w tarczycy, ewent. , ze to hashimoto? Czy bywa, że się chudnie przy tej chorobie?

    OdpowiedzUsuń
  26. trzeba zrobić badania na przeciwciała tarczycy , ja podstawowe badania tzn TSH FT3 FT4 miałam idealne a przeciwciała podwyższone i to właśnie wskazuje na hashimoto a co do chudnięcia to dosłownie chudnę w oczach

    OdpowiedzUsuń
  27. witam -przeciwciala 20550-wynik patologiczny endo powiedzial
    marzne ,temperatura ciala 35,4 ,chudne lapie wszystkie choroby ,bakterie ,wirusy
    biore hormony,selen 200,witamine c 1000 i inne suplementy ale czuje sie zle to malo powiedziane
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Polecam kurację redukcji stresu PRO BALANCE, głębokiego wglądu w siebie.
    Kilka razy w roku organizuje Instytut HAPPYMORE. Pomaga w trudnych sytuacjach zdrowotnych i życiowych

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też mam hashimoto, biorę euthyrox 5x88 i 2x100 . Czuję się niezle, ale mimo normalnego apetytu chudnę- w ciągu 3 miesięcy 11kg.
    Pomogła mi też terapia psychologiczna, w grupie terapeutycznej. Byłam na niej 12-tyg, ciężka robota, ale się opłacało. Dla tych co nie stawiają tylko na prochy podaję namiary. Szpital Wolski, Kasprzaka 17- tel.(22)3894804 lub (22)3894818.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam H. Jeśli chodzi o yeresina to Lekarz powiedział, że jest duże prawdopodobieństwo wystąpienia tej bakterii w przyszłości po serii badań, które przeszedłem, tj.: krew, kał, kolonoskopia i gastroskopia (pobieranie wycinków) i szczerze jestem w szoku, że to jest powiązane ale wreszcie ma sens. Juz myślałem, że choruje i na to i na problemy gastryczne. Mam 20 lat i trwa to poł roku. Biore Euthyrox, ale póki co zauważyłem tylko małe zamknięcie w sobie i problemy z koncentracją i pamięcią. Czuje, że szwankuje mi też serce, wieczorami mam problemy z zaśnięciem bo budzą mnie dziwne fale rozchodzące się po ciele. Jestem pozytywnie nastawiony, a to chyba najważniejsze! jak komuś pomogłem to wielka satysfakcja. Dużo uśmiechu i radości z życia!

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeśli chodzi o badania to krew - TSH i dobry, najlepiej prywatny endokrynolog. Polecam doktora z Kozienic, niestety nie mam dostępu do danych. U mnie zdiagnozował chorobę od razu. Jesli chodzi o samą tarczycę to zwykłe TSH powinno wystarczyć no i opinia dobrego lekarza.

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam jesli ktos chce porozmawiac o tej chorobie ze mna ...czekam ... cendy@amorki.pl Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. kochane jesteście HASHIMONTKI nie poddawajcie sie bo życie to piękna sprawa .A dziękuję za wasze komentarze bo ta choroba to dla mnie czarna magia a wiele się od WAS kochane babeczki dowiedziałam idę się przebadać i będę w waszej grupie spierającej....dbajcie o siebie o wasze serduszka psychikę i inne bolące kości chociażby suplementami mi pomogły bo miałam rozmiękanie kości -polecam CALCINATOzwitD3 POZDRAWIAM ;)i czekam na e-mail drobot51@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam. Mam Hashimoto. zaczęło się od mocnego swędzenia skóry... a właściwie... trudno powiedzieć , które schorzenie jest z innym powiązane. Od lat mam obniżony poziom leukocytów i płytek krwi. Wartości oscylują niewiele poniżej dolnej granicy normy,dlatego jestem pod kontrolą lekarza,ale żadnych "specjalnych" leków nie przyjmuję. Co jakiś czas mam brać kwas foliowy, witaminę B6, ostatnio dolaczyły zastrzyki z witaminy b12, ponieważ jej nie przyswajam z pokarmu... Tak to sobie trwało, miałam co kilka miesiecy wykonywane różne badania na bakterie i sama już nie wiem na co- na pewno nie miałam badania kału na obecność yersinia enterocolitica (nie omieszkam i tego zbadać), no i kiedys zaczęło sie to swędzenie- drapałam całe ciało do krwi. Poszłam z tym do dermatologa-ten dał maści,ale zalecił też próby wątrobowe i badanie tarczycy-wtedy wyszło Hashimoto. Jedna pani endokrynolog tak mnie uswiadomiła, w temacie tej choroby, ze wyszłam z gabinetu zastanawiając się ,jaki sens moze mieć jeszcze moje życie... dowiedziałam sie,ze powinnam chodzić do kina, do sklepów, nigdzie, gdzie są większe skupiska ludzi, bo złapię każdą infekcję. Na plaże też nie powinnam iść, bo przecież zemdleję (nie wiadomo dlaczego), nad morze jechać nie mogę bo jodu za dużo, ćwiczyć nie powinnam wcale bo, znów, będę słabnąć. Żyłam z takimi wskazówkami i odpowiednim nastawieniem przez kilka miesiecy aż do wizyty u innego endo - na szczeście milam na tyle rozumu, zeby nie wracać do tamtej kobiety. Nowy lekarz powiedział rzeczowo- choroba, na którą nie ma lekarstwa, bedzie do końca życia, ale sie z nia zyje- kazał mi robic wszystko, jechać nad morze, cieszyc się każdym dniem (heh, az zapytałam czy przypadkiem tych dni nie mam policzonych ;) W każdym razie od tej pory wskoczyłam na normalne tory. Owszem jestem oslabiona-musze sporo spać,, rano miewam opuchnięte palce i twarz, po poludniu też drzemię , bywam rozkojarzona i drażliwa, zapominam się - z tym, ze nei jest tak zawsze-bywaja okresy, kiedy czuję się swietnie i komfortowo pod każdym wzgledem-jeszcze nie obczaiłam z czego to wynika i nie widze związku z wynikami badań. Wlosy- też jakby wiecej ich wychodziło,ale staram sie nie panikowac i nastawiać dobrze, bo stresy tylko rujnują. Tak na marginesie dodam, ze wszelkie dolegliwosci zaczeły dawac znać o sobie po dlugotrwałym, niszczacym stresie. Trzeba to sobie ziąć do siebie. Do pewnego momentu byłam zdrowa i i czerpałam z życia pelnymi garsciami, bylam niesamowitą optymistką, do czasu aż przytrafiła sie jedna życiowa tragedia, potem problemy w małzeństwie, potem niestety kolejna i znów ten okropny maż ;) - nie umiałam juz uwierzyc ,ze będzi edobrze i sama siebie nakręcałam negatywnie-wszędzie widziałam zagrożenie i miałam tylko czarne wizje.... pojawily sie stany depresyjne, na które chciałam jakieś proszki i wtedy lekarze zaczęli diagnozować-jak wyzej.
    Podzcas jendej z wizyt kontrolnych u ginekologa okazał się ,ze mam zespół jajników policystycznych i od tej pory trzej specjaliści :hematolog, gin, i endo twierdza,ze wsyztsko jest ze sobą powiazane...a ja znam przyczynę -stresy. kiedy sie poważnie pzrejmuję czuję fizyczny ból i wiem ,że to mnie niszczy.... oczywiscie jestem na odwyku i robię wsyztsko,zeby sie jak najwiecej usmiechać. Tak sie rozpisałam, w zasadzie ku przestrodze - chcę wam Kochani uswiadomić, że w każdym momencie życia, chocby nie wiem co sie działo trzeba pmietać,że zdrowie jest najważniejsze bo bez niego nas nie bedzie. Chętnie będę czytać, jak sobie radzicie-mam nadzieje,ze czegoś sie od Was nauczę :) Na dowód tego, pracuję nad soba napisze Wam jeszcze, że optymistycznie, ślepo i naiwnie wierze w to, że hashimoto bedzie sie dało wyleczyc i oby wczesniej niz później.... mój endo powiedział,ze nie liczylby na wynalezienie leku na to....pytam sie dlaczego??? ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja dowiedziałam się o tej chorobie tydzień temu- czytam to co jest w necie i jestem przerazona !!! najbardziej martwi mnie to ze włosy wypadają garściami, siada mi psychika :(

    OdpowiedzUsuń
  36. ja dowiedziałam się o chorobie 4miesiące temu. musiałam przestać karmić piersią moją niespełna 3miesięczną córeczkę. od tamtej pory jestem załamana. mniej lub bardziej atakują mnie stany depresyjne. do tamtego dnia NIGDY nie chorowałam...oczywiście przyjmuję leki:
    novothyral 75. ale włosy garściami mi wypadają,na głowie zostało ich mniej niż połowa. schudłam
    okropnie przy 173cm ważę 53kg. zmieniałam endokrynologa 2razy. ktoś może mi polecić dobrego specjalistę w warszawie?dzięki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, Też mam 173 cm wzrostu, też waże 53 kg, też wypadła mi połowa włosów, też mam depresje, właśnie leżę w łóżku i nie mam zamiaru wstac, bo nie widzę sensu, skoro i tak wsyztsko mnie boli i wszystko jest bez sensu.Tez mam Hashimoto.Dobry endokrynolog w Warszawie-P.Konstancja Roszkowska, Centrum Zdrowia Matki Dziecka i Mlodziezy, zleciła wszytskie badania, nie działa pochopnie, dokladnie bada, przeprowadza wywiad, to starsza Pani, ale doświadczona.

      Usuń
  37. JAa rowniez mam coraz mniej,czasami nie chce mi sie zyc _co robic by powstrzymac wypadanie? błagam-ratujcie-napiszcie :((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj !spróbuje PROSZEK ZASADOWY ja jestem po pierwszym opakowaniu i pomogło!!!!nie wypadaja!!!

      Usuń
  38. Witam wszystkich chorych:P to ja tą chorobę chyba też mam:D po pierwsze wszystkie w.w objawy pasują do moich..
    Podejrzewałam u siebie wszystko łącznie z boleriozą. Potem pomyślałam że są to zawalone zatoki (notabene niecały rok temu przechodziłam tak ostrą grypę że moje zatoki wciąż wołaja o pomoc). Chciałam nawet zapisać się do związku hipochondryków myśląc że z moją psychą jest coś nie tego XD. Teraz opadam z sił a ponieważ cały czas zwlekam z lekarzem (uprzedzenie po lekarce która potraktowała mnie jak histeryczkę) siedzę na necie szukając odpowiedzi na to co mi dolega. Hashimoto... dobra! Będę się pilnować żeby zbadać tą tarczycę;) Pozdrawiam Hashimotowców;*

    OdpowiedzUsuń
  39. Cześć Kochani hashi. U mnie zdiagnozowano te chorobę w niecale 1,5 roku temu, radzę sobie jak mogę, ale z jednym nie mogę się pogodzić: dlaczego moi bliscy ignorują chorobe i uważają moje objawy za błache. Jak słyszę że "musisz nad soba panować" to dopiero się wkurzam.
    Napiszcie jak u Was jest.
    pozdrawiam Paula

    OdpowiedzUsuń
  40. witajcie, ja wczoraj byłam u endokrynologa. powiedział,że przy takim poziomie tsh (miałam 80,4)cebulki włosów zostały zniszczone i niestety włosy wypadną..ale pocieszył,że odrosną.masakra.leczę się prawie pół roku, tsh jest już w normie,ale wykrył nadkomorowe zaburzenia rytmu serca i włączył kolejne leki. jestem załamana.co będzie następne? na to pytanie odpowiedział: musimy czekać. nie wiem co robić. szukam innego lekarza

    OdpowiedzUsuń
  41. Witam kochane .Dzis po umyciu głowy włosy wyjmowałam z głowy kępami -to juz trwa rok !!!!:((((

    OdpowiedzUsuń
  42. czy przy nie duzej niedoczynnosci powinno sie brać leki? czy lepiej jeszcze nie zaczynać? po lekach mogą być skutki uboczne? przepraszam, ze zasypuje pytaniami- odpowiedzcie proszę .

    OdpowiedzUsuń
  43. Witajcie
    Kilka słów do kobiety, która 11 października napisała, że musiała przestała karmić piersią - ja mam zdiagnozowaną Hashimoto od 1,5 roku, a nadal karmię piersią mojego 9-cio miesięcznego syna. Hormon tarczycy z tabletki przenika w minimalnym stopniu do mleka matki, natomiast hormony wytwarzane przez tarczycę, również przenikają do mleka (czyli na jedno wychodzi)- endokrynolog mówi, że można karmić piersią
    zażywając hormony tarczycy.
    Odnośnie "małej" niedoczynności tarczycy - to endokrynolog decyduje jakie zastosować leczenie i należy go słuchać. Ja przed zajściem w ciążę również miałam dość "małą" niedoczynność, natomiast gdy zaczęłam leczenie wróciła owulacja :)
    Teraz jestem mamą z dużą nadwagą, arytmią i rozregulowaną tarczycą ( po ciąży wszystko siadło, w ciąży robiłam częste kontrole i zwiększałam dawkę leku).
    Życzę zdrowia i optymizmu powyższym komentatorom :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Podaję namiar na bardzo dobrą doktor endokrynolog.
    Dr.Rosłonowska 607 609 734.Przyjmuje w Warszawie przy ul.Pięknej(niedaleko pl.Konstytucji),pozdrawiam
    Ewa
    Ps.ja też mam Hashi..niestety, ale udaje mi się normalnie funkcjonować, jednak trzeba było ok dwóch lat na unormowanie organizmu.

    OdpowiedzUsuń
  45. Przeczyajcie ksiązkę Sandry Cabot o tarczycy , trzeba zrobić sobie testy na nietolerancje pokarmową i unikać pokarmów , które organizm nietoleruje. Poza tym jest w Polsce pani dr Ewa Dąbrowska, która wyleczyła kobietę dietą owocowo- warzywną . Tak pisze na jej stronie . Sama mam Hashimoto, ale trudno mi jest wybrać się , bo ona na północy Polski działa a ja jestem z Podkarpacia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam i nie polecam,poprawa była krótkotrwała a późniejsze skutki powrotu choroby ze zdwojoną siłą opłakane. szkoda kasy ,pozdrawiam

      Usuń
  46. Choruję na Hashimoto od 8 lat i nie jest tak źle. Jeśli jest prawidłowo dobrana dawka hormonów i odpowiednio przyjmowana to objawy tej choroby powinny całkowicie ustąpić. Ja oprócz tego, że codziennie rano przyjmuję leki nie mam żadnych objawów i czuję się zupełnie zdrową osobą.

    OdpowiedzUsuń
  47. Odp. Czy brać leki?
    Oczywiście, że tak w przeciwnym razie Twój stan będzie się pogłębiał (pogarszał) wystąpią objawy choroby, które nie należą do przyjemnych. Leki to tylko uzupełnienie brakujących w organizmie hormonów, które nie są w prawidłowej ilości wytwarzane. Tarczyca jest atakowana przez Twój organizm jakaby była obcym ciałem a przez to zostanie zupełnie zniszczona ja mojej już nie mam i jestem skazana na branie leków do końca życia. Ale poza tym jest w porządku leczę się 11 lat i nie mam żadnych objawów choroby.

    OdpowiedzUsuń
  48. Witajcie
    u mnie hashi wykryto w sierpniu a podejrzewalam os kwietnia :(
    Nikt u mnie w rodzinie nigdy nie chorowal na choroby tarczycy,bylam szczesliwa matka i zona,wydaje mi sie ze dawka stresu ktora dal ni moja praca,a raczej ludzie w niej wywolala ta chorobe :((
    jestem rozchwiana-raz szczesliwa-a za chwile placze ,przytylam i wzrok mi sie pogorszyl
    straszna jest ta choroba

    OdpowiedzUsuń
  49. Witam Wszystkich. Wczoraj stwierdzono u mnie chorobę Hashimoto. To cios, na który nie jest się przygotowanym. Lęk, stres, obawa. Na pewno nie poddam się. Zrobię wszystko, by się wrócić do żony i trójki ukochanych dzieci. Od dzisiaj zmieniam dietę na tłuszczową. Wyeliminuję do minimum węlowodany, zmniejszę białka. Dlaczego ? Objawy tej choroby towarzyszą mi przynajmniej od roku, jak nie dłużej. Latem, a dokładnie w lipcu robiłem wszystkie badania krwi, były super. Jadłem co chciałem zwłaszcza dużo dań grillowych - tłustą karkówkę, etc, wogóle nie spożywałem słodyczy. Skończył się sezon letni, czułem się dobrze, postanowiłem więc zmienić dietę na białkowo węglowodanową bez zbyt dużej ilości jedzenia mięsnego. I co ? Nagle poziom TSH w ciągu trzech mcy wzrósł dziesięciokrotnie, zwiększył się poziom cholesterolu, zacząłem odczuwać coraz większe dolegliwości, o których wszyscy przede mną już pisali. Zanim poddam się leczeniu hormonalnemu zrobię wszystko, by do tego nie dopuścić. Kiedyś pisałem precę magisterską w Wydziale Chigieny i Zdrowego Żywienia Człowieka. Wiem, że musimy jeść to, co jedli nasi ojcowie i dziadkowie, pamiętając jednocześnie o zgubnych nowinkach cywilizacyjnych, jak cukier, czy sól. Ja zapomniałem, przyznaję. Czy wiecie, że jeszcze 200 lat temu za tonę soli można było kupić całą osadę ? była praktycznie niedostępna .A dzisiaj, to ona z cukrem zabijają nasz organizm. Nikt mi dzisiaj nie powie, jaki będzie efekt, ale WIERZĘ w wyleczenie i ta wiara pomoże mi wygrać.
    Pozdrawiam Wszystkich.
    Hashi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..."musimy jeść to, co jedli nasi ojcowie i dziadkowie"..
      Zgadzam się bardzo!! zdrowe i oszczędne jedzenie i jak najmniej stresów!! i ja mam rozpoznaną Hashimoto od kilku miesięcy, ale o niedoczynności wiem od 8 lat i stosuję preparat; zawsze miałam nadwagę, ale ma ją cała rodzina ojca (na tarczycę nie chorują),także mój brat, więc nie wiem czy moja nadwaga łączy się z tarczycą czy ze skłonnościami wrodzonymi?? Podobnie oczy - zawsze duże, troche wypukłe, krótkowzroczność (dwie osoby w rodzinie mają podobną budowę oczu); zwracają uwagę po przestawieniu się na wygodne dla mnie szkła kontaktowe - i znowu nie wiem czy są charakterystyczne dla Hashimoto czy to te inne powody - wytrzeszcz czy taka budowa oka?? Ale myślę że mam 'zespół suchego oka', zakraplam Natrium Chloratum i pomaga.

      Także interesuję się dietami m.in. dr Budwig, Tombak - i niedawno dr Ewa Dąbrowska "Ciało i ducha ratować żywieniem" - mała książeczka i warto ja mieć, ale i wejść na jej stronę (imię + nazwisko), gdzie pani doktor pisze, że 6 tygodniowy post warzywno-owocowy, potem zdrowe żywienie leczy Hoshimoto, mały cytat:

      "WSKAZANIA do diety warzywno-owocowej: Oczyszczenie organizmu z toksyn przywraca do normy główne układy „sterownicze”, czyli układ immunologiczny, nerwowy i hormonalny, dlatego też dieta okazała się skuteczną metodą leczenia u osób z:

      osłabioną odpornością: częste infekcje bakteryjne, wirusowe, grzybicze, alergie jak katar sienny, czy astma, także nietolerancje pokarmowe jak migrena, mięśniobóle, choroby z autoagresji jak gościec reumatoidalny, zapalenie tarczycy Hashimoto, zapalenie wątroby, toczeń trzewny, zespół „suchego oka”, a także choroby skóry takie jak łuszczyca, trądzik, skórna porfiria, sucha skóra, egzema itp.,

      schorzeniami neurologicznymi: padaczka, udary niedokrwienne mózgu, zaburzenia pamięci, nerwica, pobudzenie, choroba Parkinsona, stwardnienie rozsiane,

      chorobami endokrynologicznymi takimi jak: zaburzenia miesiączkowania, klimakteryczne, niedoczynność tarczycy, guzki tarczycy, wysoka prolaktyna, czy nadmiar estrogenów, torbiele jajników." (...)

      Wielkim optymizmem napawa mnie przykład nr 7 z jej strony, czytajcie.

      Zachęcam Was do wejście na stronę dr Dąbrowskiej; właśnie zaczęłam ten 6 tyg. post, bo nie mam niczego do stracenia:) Odezwę się jak skończę! Pozdro:) Renata

      Usuń
    2. Witajcie ponownie. Podjęłam tą dietę dr Dąbrowskiej /www.ewadabrowska.pl/ o której wspominałam, dziś już 20 dzień. Od 4-5 dnia czuję sie bardzo dobrze! Już pierwszego-drugiego dnia odczułam ulgę w oczach, więcej nawilżenia dzięki czemu mały wytrzeszcz oczu minął - b.mnie to cieszy! Jakoś jaśniej widzę i mam bielsze białkówki oka. Czuję jak 'skanowane' są poszczególne części organizmu, zabawne:). Nie czuję głodu, czyli odżywianie wewnętrzne działa i trwa proces samoleczenia.
      Schudłam ok. 5 kg. Norma mniej więcej jest taka, że co dwa tygodnie zrzuca się ok. 4 kg.
      Ona tam wyjaśnia przyczynę chorób z autoagresji [m.in. Hashimoto] to. b.ciekawe - ŻADEN z moich 2 lekarzy nie zadał sobie trudu poinformowania mnie o czymkolwiek odnośnie choroby, a na jej stronie masa informacji - i prawdziwa nadzieja.
      Na pewno skończę tę dietę bo od pierwszego dnia widzę że pomaga - i dosłownie uspokaja. Przynajmniej wejdźcie na stronę dr Dąbrowskiej i WSZYSTKO DOKŁADNIE PRZECZYTAJCIE. Przepraszam że teraz nie odnoszę się do innych wpisów. Pozdrawiam:) R.

      Usuń
  50. mam hashi i zauważylam ,że po każdym większym stresie coś mnie boli,zdrowie się pogarsza.Była tarczyca,doszly jelita,zatoki i zawsze pogorszenie po większym stresie.Trzeba unikać stresu,ale jak to zrobić?Życie....

    OdpowiedzUsuń
  51. LUDZIE UWIERZCIE W SIEBIE!!!TRZEBA CIESZYĆ SIĘ CHWILĄ!JA TEŻ MAM TĘ CHOROBĘ I ŻYJE...MAM DWOJE MAŁYCH DZIECI I NIE MOGĘ SIĘ PODDAĆ-ONE SĄ JESZCZE GORZEJ CHORE.JAK MACIE WSPARCIE BLISKICH TO I PSYCHOLODZY NIE SĄ WAM POTRZEBNI-TO ZALEŻY OD WAS JAK SIĘ CZUJECIE-IGNORUJCIE BÓL I ŻYJCIE CHWILĄ BO ZAWSZE MOŻE BYĆ GORZEJ..

    OdpowiedzUsuń
  52. Witajcie,na tą paskudną chorobę zachorowałam 1,5 roku temu. Niestety moim najgorszym objawem jest przewlekła bezsenność i związane z tym zaburzenia nastroju a także niewydolność hormonalna jajników, mam 30 lat i jestem na hormonalnej terapii zastępczej. Niestety, brakuje mi już sił do walki z tą chorobą:( czy ktoś też ma tak poważne jak ja objawy i zmaga się z takimi dolegliwościami? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, własnie wpisałam odpowiedż nieco powyżej, cztery 'pyknięcia' przeczytaj proszę; dieta dr Ewy Dąbrowskiej leczy hashi.. Jak najmniej nerwów, starać sie radzić sobie z nimi, i stosować dobrą zdrową, mądrą dietę. Nie dajmy się, głowa do góry!:) R.

      Usuń
    2. PS - Nie dodałam, że mam podobny do Ciebie problem hormonalny i b.dobrze wiem z czym się borykasz.. ale można z tym żyć. Staram się za wiele o tym wszystkim nie myśleć, po prostu robić to co konieczne i tyle. Pozdrawiam, R.

      Usuń
  53. O chorobie Hashimoto wiem od ponad roku ale choruję na nią już dłużej. Zaczęło się od poronienia ciąży w 6 tygodniu. Stres związany z chęcią posiadania dziecka oraz dodatkowo stresujaca praca doprowadziły mnie to punktu krytycznego.Ciągłe stany depresyjne ataki agresji były niedozniesienia.Przez cały czas byłam zmęczona, osłabiona, rozdrażniona.Gdy dowiedziałam się o chorobie nie mogłam się z tym pogodzić dodatkowo dowiedziałam się że jest to choroba dziedziczna i choruje na nią również moja mama.Dzisiaj po 8 miesiącach brania Euthyroxu 37,5 czuję się inaczej.Lepiej radzę sobie z psychiką ale jestem ciągle zmęczona, śpię po 12 godzin i dalej jestem senna,mam dreszcze i stany podgorączkowe od 37,2 - 37,7 oraz ciało mi drętwieje( biorę wit. B12).Często nie mam ochoty żyć bo już jestem zmęczona tym wszystkim.Piszcie jak najwięcej jakie objawy Wam towarzyszą i jak sobie z nimi radzicie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. Witam wszystkich, dzisiejszy dzień mnie dobił, sama choruję od 8 lat, kiedyś chodzące ADHD sport i aktywność, dzisiaj mama 3 dzieci, z dużą nadwagą i fatalnym samopoczuciem, otatnie dni to masakra Kaja lat 4 (tsh 75 i atpo 1000) nina (2,5) tsh 18 i atpo 650. Zaczęło się. Obie córki chore, jest jeszcze syn 8 lat- niego ok. W rodzinie duzo przypadków choroby ale córki po urodzeniu miały hormony ok- chyba nie wolno nam się poddawać- ja myśle że to dieta(przecytałam Tombaka) i o terapii Gersona - wytrzymałam miesiąc na sokach, wrzywach bez soli , bez pieczywa , zamiast oleju masło -chudłam w oczach, ale zabrakło siły na walkę. Odstawiałam leki i czułam w pewnym momencie ze dawka jest za duż- to musi byc dieta.Od jutra przestawiam siebie i dzieci. Mam dosyć, nie chcę aby tak żyły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do AnonimowyDec 29, 2011 12:38 PM czy terapia Gersona Ci jakkolwiek pomogła? stosowałaś wszystkie zalecenia? jeśli możesz daj jakiś kontakt do siebie, najchętniej meila. byłabym NIESAMOWICIE wdzieczna, jakbyś mi powiedziała czy ta terapia zadziałała na Tobie i Twoich córeczkach. dużo czytałam o terapii gersona, głównie w kontekście nowotworów. jednak teraz okazało się że ja również mam Hashimoto, wyszło przez przypadek (TSH ok.6, mała tarczyca). I zastanawiam się czy ta terapia pomaga i na to :)
      życzę samych sukcesów!!!

      Usuń
  55. Witam :) Mam 23 lata a choruje od 7 lat.Mam problemy z nadwaga, wypadaniem włosów i nieodpartym wiecznym uczuciem zimna. Spać mogę całymi dniami, a jak nie spać to najlepiej nic nie robić. Biorę codziennie rano leki i żyje najnormalniej jak potrafię. Staram się nie narzekać, a najważniejsze jest wsparcie bliskiej osoby :) Pozdrawiam i życzę pogody ducha i dużo uśmiechu:)

    OdpowiedzUsuń
  56. JA MAM TĄ CHOROBĘ ZDIAGNOZOWANĄ W LIPCU- ENDOKRYNOLOG WDROZYŁA MI LEK DOPIERO MIESIĄC TEMU A TAK NIE BRAŁAM NIC.MAM ZAL DO TEJ PANI BO POWINNA MI DAC LEKI DUZO WCZESNIEJ, MOZE JUZ BY BYŁO LEPIEJ A TAK JEST PASKUDNIE OPRÓCZ OBJAWÓW TJ SERCE, DEPRESJA,NIECHEC DO ZYCIA, CZARNOWICTWO MAM GARSTKĘ WŁOSOW KTÓRYCH NIE DA SIE NAWET SPIĄĆ I DALEJ LECĄ GARSCIAMI - NIE CHCE MI SIE ZYC, NIE MOGE PATRZEC W LUSTRO, NAWET NIE CHCE MI SIE O SIEBIE ZADBAC- NIE LUBIE SIEBIE .

    OdpowiedzUsuń
  57. Witam.
    Mój lekarz podejrzewa u mnie chorobę Hashimoto. Czytając tutaj o objawach mam co do tego wątpliwości, mianowicie ... Czy osoba chora na Hashimoto może być chuda ? Mam 166cm wzrostu i ważę 43 kilo .

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ja na początku też byłam szkieletorem ale to niesety bezpowrotnie minęło, w którkim czasie spuchłam i nie mogę pozbyć się tego nadmiaru :(

      Usuń
  58. A ja mam 168cm i ważę 51 kg. Widać i tak może być. Całe życie (mam 35 lat)byłam jak patyk, wiecznie sucha skóra, zimne dłonie, w ogóle jestem zmarźlak. Teraz jeszcze niepłodność wtórna od 6 lat. Dopiero podwyższony poziom przeciwciał pokazał co trzeba...

    OdpowiedzUsuń
  59. Boze ludzie.....mam wrazenie, ze czytam forum ludzi chorych conajmniej na raka! Ok jest to choroba przewlekla, trzeba pamietac, zeby stosowac chormony ale na litosc Boaska z tym sie normalnie zyje! W sytuacji w ktorej utrzymuje sie stabilny poziom hormonow wszystko jest ok, a do lekarza chodzi sie wlasnie po to zeby taki poziom utrzymac! Hormony zastepuja to czego w organizmie nam brakuje, naszczescie sa tanie i dostepne. Ja tez zaczelam sobie przez pewnien czas uraja, ze jestem CHORA.... i co stany depresyjne, brak koncentracji, wszystko przez to cholerne Hashimoto... otoz nie... sami czasami zapedzamy sie w kozi rog, tymi wzystkimi myslami, rozwazanianimi, rozkladaniem wszystkiego na czynniki pierwsze. A najgorsze co moze byc to chyba czytanie tych wszystkich foruf... jasne sa ludzie, ktorzy maja wiedze na ten temat i mozna sie wtedy dowiedziec cennych informacji na temat choroby, ale trzeba przyznac, ze duza wiekszoasc to panikarze ( tacy jak ja zreszta) ktorzy pisza co im slina na jezyk przyniesie! dlatego tez ja waljke z depresja zaczynam od zaprzestania czytania tych wszystkich rzeczyczy, czesto bzdur i wychodze ze znajomymi dobrze sie bawic!

    P.S.
    Jesli chodzi o ciaze to mj lekarz potwierdzil, ze przy zachowaniu stabilnego poziomu hormonow mozna normalnie zajsc w ciaze i urodzic zrowe dziecko i takie tez bedzie moje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wypowiedzi widać wewnętrzną walkę i upewnianie siebie przy tym co "słuszne" I świetnie wierz w siebie baw się dobrze jeżeli zdrowie pozwala Ci na to ciesz się tym co masz ale nie gań innych twierdząc że piszą bzdury czy że sa panikarzami. Każdy ma prawo do swoich odczuć do lęku niepewności stanów depresyjnych ale też niekiedy nakręconych manii (też chorobowych ;) ("boże ludzie" "na litość boską"i wykrzykniki po wypowiedziach skłaniają mnie ku stwierdzeniu że i tutaj hormony biorą górę);) nie chcesz czytać nie czytaj... ale jeśli sie wypowadasz nie mierz wszystkich jedną miarką bo to krzywdzące. Hashimoto u każdej osoby może mieć jedynie PODOBNY przebieg dlatego stwierdzenie "z tym sie normalnie żyje" jest dalekie od prawdy. Dodam że Hashimoto jako jedyne zaburzenie to jedno ale też często bywa wtórnym efektem guza przysadki (trudnego do zdiagnozowania nawet rezonansem w okresie kiedy już sieje spustoszenie a nie widać go obrazowo w wynikach MR bo ma przykładowo kilka milimetrów) lub wynikiem innych zaburzeń z którymi może współistnieć... dlatego raz jeszcze podkreślę "z tym się normalnie żyje" jest stwierdzeniem dalekim od rzeczywistości:) a i chorując jedynie na Hashimoto zdarzają się epizody kiedy są trudności z unormowaniem poziomu hormonów mimo leczenia i stosowania się do zaleceń... ciąża to temat również bardzo indywidualny nierzadkie są sytuacje gdzie mimo zapewnień i "utrzymania hormonów w ryzach" rodzą się dzieci z porażeniem mózgowym lub innymi wadami rozwojowymi których nie wykryje żadne usg ale też takie kiedy rodzą się zupełnie zdrowe dzieci mimo wszelkich przeciwności co potwierdza tylko fakt że każdy organizm jest inny... dlatego nie każdy musi odczuwać tak jak Ty :) Forum jest po to by móc się podzielić doświadczeniami,emocjami,wiedzą może też po to by poczuć się lepiej wiedząc,że są też inni ludzie którzy czują podobnie.. ale rónież po to by ię wygadać bo bliskim mimo szczerych chęci często z trudem przychodzi wczucie się w sytuacje szczególnie zmiennego samopoczucia nie mówiąc o tym że nie chce sie ich obarczać. Cała idea tego formum jest też chyba w tym żeby nikt z zaglądających tutaj nie czuł się osamotniony w całym haosie zwanym Hashioto pocieszające jest to że zagląda tutaj więcej osób:) Tobie życzę uśmiechu wytrwałości i dużo zdrowia byś nie musiała negować uczuć i przeżyć innych kosztem swoich własnych nerwów. Pozdrawiam Anka

      Usuń
    2. ja się leczę od 1,5roku. Obecna dawka euthyroxu to 125 i 112 na przemian. Nie przyjmuję żadnych innych leków - za wyjątkiem kwasu foliowego -planuje zajść w szczęśliwą ciążę i nie wyobrażam sobie, żeby choroba mi w tym przeszkodziła.
      Podejrzewam, że choruję od 3-4 lat. Miałam większość książkowych objawów: sennośc, wypadanie włosów, leki, wieczne uczucie zimna. 4 lata temu ważyłam 11 kg za dużo ( 170 cm i 64 kg) - zawsze ważyłam nie więcej jak 55 kg. Schudłam do poprzedniej wagi, zanim zdiagnozowano u mnie chorobę. Od tamtej pory nie mam problemów w tym obszarze. Objawy tj. sennośc, wypadanie włosów, łamliwośc paznokci wracają zawsze wtedy, kiedy TSH mam powyżej 4,2. Nie zamierzam się poddawac, nie mam czasu na zamartwianie się swoim losem. Mam kochającego męża, z utęsknieniem czekamy na dziecko - będziemy próbować do skutku, a tak poza tym normalnie zyję. Nie przyjmuje do wiadomości, że mogę czuc się gorzej - m.in. dlatego regularnie ( raz w miesiącu) badam krew TSH, FT3 i FT4 i dobieram z endokrynologiem odpowiednią dawkę euthyroxu.Trzymajcie się i naprawdę, żyjcie chwilą, miejcie marzenia. NIE ZYJCIE TYM PASKUDZTWEM:)

      Usuń
  60. Popieram w 100% poprzedni komentarz ponieważ sama mam problemy z uregulowaniem hormonów i wiem jak człowiek z tą chorobą może się czuć. Teraz jestem 2,5 miesiąca po wycięciu tarczycy i balansuję między nadczynnością a niedoczynnością. To prawda są chwile kiedy czuję się całkowicie normalnie jak zdrowa osoba, którą kiedyś byłam ale są też chwile że nie mam ochoty żyć, wszystko mnie boli i ciągle się czuję jakbym miała grypę.
    Dodatkowo zauważyłam że stres i ogólnie sytuacje stresowe nasilają mój stan.
    Jeżeli chodzi o urodzenie dziecka to nie wszyscy mają tyle szczęścia. Ja mam wszystkie wyniki książkowe i niestety najprawdopodobniej winna jest immunologia.
    Podwyższone przeciwciała ANA i organizm który traktuje zarodek jak intruza.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  61. Hey
    Jak dobrze i niedobrze trafić na taką stronę ja zmagam się od 7 lat na tą "francowatą" chorobę nienawidzę jej przez nia utyłam 10 kg...stram sie ćwicze czasami daję sobie tak w kość biegam sporo na bieżni...ale ona nie daję mi odpuścić....modlę się o lek ba nawet zamienię się na inną :( Może ktoś chciałby się spotkać i powymieniąć spostrzeżeniami na temat Hasimotek jakaś grupa wsparcia nie wiem dzień walki z ta chorobą....Przybywa chorych...smutnych...
    Mój meil malgoha.xw@poczta.fm
    Pozdrówka Migotka :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Dziewczyny!! i nielicznie Panowie!!
    przeczytałam każdy wpis od góry do dołu i zastanawia mnie jedno, czy biorąc leki dalej się tak źle czujecie? jak to możliwe, skoro właśnie leki powinny Wam wszystko wyregulować? o Hshimoto dowiedziałam się w kwietniu - wcześniej rzeczywiście był dramat, zaczęło się od naczynności - kołatanie serca, pot lał się ze mnie nawet przy 20 stopniowym mrozie, ogólne złe samopoczucie, potem wskoczyłam w niedoczynność, która potwierdziła Hashimoto a wraz z nia tycie mimo wstrętu do jedzenia, serce waliło, wieczne zmeczenie, niewyspanie, depresja, wypadajace włosy... w końcu skorzystałam z medycyny niekonwencjonalnej - biorę suplement diety wspomagający układ immunologiczny, korzystam z akupunktury, we wtorek odebrałam wyniki badań i UWAGA !!!
    TSH 1,730 norma 0,27 - 4,2
    FT4 18,38 norma 12 - 22
    jak widzicie wszystko w srodeczku, co prawda lekarka mnie uprzedziła, że często tak jest, że po nadczynności a potem niedoczynności jest okres kiedy hormony wracają na chwile do normy, ale mam nadzieję, że u mnie mimo wszystko tak juz zostanie. oczywiscie zdarza mi sie, że wali mi serducho, zdarza się, że nie moge wstać z wyra, zdarzają się różne inne rzeczy, ale są to incydenty, które nie wpływaja jakos mocno na moje życie codzienne. baaaardzo mnie dołuje ta choroba, ale mimo wszystko wewnętrznie jakoś czuję, że ją zwalczę i każdą inną, bo poza tym bujam się jeszcze z hiperprolaktynemią, PCOS i zakrzepicą... może być gorzej? chyba nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, czy ten suplement diety wspomagający układ immunologiczny to może OEPAROL ? Padma ?

      Usuń
  63. aaa i jeszcze do tego jest łojotokowe zapalenie skóry huuura ;) wszystko podejrzewam na tle nerwowym, a nerwami człowiek niszczy samego siebie... ale będe walczyć... jakby ktoś chciał się wygadać, podzielić informacjami na temat tej choroby zapraszam do rozmowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy mam Hashimoto ale pasuje mi bardzo dużo objawów między innymi jestem okropym zmarźlakiem, miewam często stany depresyjne, uciski w gardle, mam niskie ciśnienie, często odczuwam zmęczenie i rozdrażnienie. TSH wychodzi mi ok, kiedyś miałam robione FT3 i FT4 i też było ok ale w moja babcia miała usuwaną tarczycę...
      A podczepiłam się pod ten wpis bo też mam problem z prolaktyną, progesteronem, kortyzolem, łojotokowym zapaleniem skóry, słabą odpornością.

      Usuń
  64. Ja również przeczytałam wszystkie wpisy,w każdym jest "coś mojego" :),ponad rok temu zdiagnozowano u mnie hashimoto,mimo wciąż pogarszającego się stanu zdrowia(okrutne zmęczenie,depresja,pogarszający się wzrok,problemy z sercem,nie kończące się zapalenia stawów,incydent zakrzepicowy, itd...itd...) lekarz nie wspomniał o żadnym leczeniu.Stwierdził,że z tym się żyje i to wszystko z jego strony,po drugiej wizycie nie byłam więcej u żadnego endo.Ignorancja lekarzy powoduje,że odechciewa się żyć.Nie miałam pojęcia że jakąś ulgę w tej chorobie może przynieść jakiekolwiek leczenie.
    Zdaje sobie sprawę z tego,że nie należy opierać się na opini jednego lekarza ale zwyczajnie nie mam sił na kolejną ignorację ze strony tych,którzy podobno mają nas ratować.
    Jednym z bardziej przykrych doświadczeń jest też brak wsparcia i zrozumienia ze strony bliskich,któraś z dziewczyn tu o tym wspomniała,być może wiele z was też to słyszało:nie tylko ty jesteś zmęczona,nie tylko ty się zle czujesz,a czym ty się zmęczyłas itd...

    Pozdrawiam wszystkie hashi

    jesli ktoś ma ochotę coś napisać to proszę aga33@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  65. Witajcie! Jestem 20- letnim mężczyzną i prawdopodobnie od kilkunastu lat żyję z tą przykrą chorobą. Jednak zdiagnozowano ją u mnie ok. 2 lata temu.
    Przez długi okres czasu miałem problemy psychiczne wywołane przez ogromny stres, który dał mi się we znaki jakieś 9 lat temu. To prawdopodobnie pobudziło tylko tarczycę do działania.
    Przez większość czasu swojego dotychczasowego życia byłem zamknięty w sobie, nikt nie wiedział co mi jest, stawałem się coraz bardziej wrażliwy- przeogromnie. W pewnym momencie straciłem wszystkich swoich znajomych, nie miałem dziewczyny- czułem się taki lekki, jakbym to nie był ja. Nikt mnie nie rozumiał, miałem przeogromne problemy z pamięcią.Zawaliłem kilka bardzo ważnych egzaminów w swoim życiu. Dochodziło to tego, że szukałem miejsc gdzie w jak najlepszy sposób skończyć z sobą. Na szczęście nie udało się( Nie raz myślałem ile to jeszcze potrwa? Nic mi się nie udaje?), ale przez długi okres choroby miałem problemy z mową i nie potrafiłem porozumieć się z bliskimi. Mało tego, miałem wielki problem z głosem. W pewnym momencie zacząłem mówić bardziej wyższym głosem, chociaż tonacje mam niską w rzeczywistości, do tego dochodziło uczucie lekkości w rękach. Panikowałem.Co jak co, ale nie jest przyjemnie gdy mężczyzna zaczyna mieć problem z hormonami.To robi się dziwne. Dobra, ale obiecałem sobie, że jak już pisać o chorobie to wszystko co tylko wiem na własnym przykładzie.(Kiedyś gdy coś napisałem na jakimkolwiek portalu czy stronie- na drugi dzień kasowałem wpis, bo bałem się -sam nie wiem czego, po prostu miałem takie lęki, które pozwalały mi na znikomą ilość komend. Może brzmi to nierzeczywiście, ale nie są to bzdury, lecz całkowita prawda.)
    W końcu moja mama- położna, pomogła mi(pomijając to, że przez rodziców najadłem się największego stresu), zacząłem brać leki, były konsultacje z dwiema lekarkami. Było coraz lepiej, ale wciąż nie dawałem sobie rady w liceum, później- na uczelni. Byłem zły. Rzecz w tym, że człowiek ocenia siebie w takiej sytuacji z najgorszej strony, chociaż tak naprawdę po wyleczeniu...ustabilizowaniu hormonów jest się innym człowiekiem.Zacząłem podejmować decyzje, których nie podjął bym w tym momencie.
    W końcu od 4 dni jest zupełnie inaczej, w 50% lepiej niż pół roku temu. Stałem się żywszy, pełny, nabrałem kolorów, no i w końcu testosteron na wielki plus. Jedyne co mnie teraz naprawdę martwi, że w każdej chwili może być źle a wtedy nie wiem czy znowu chciałbym się męczyć. Męczyłem się tyle lat.Zacząłem się dostosowywać do siebie. Poznałem mnóstwo ludzi, jednak oni mnie z tej strony, której sam się teraz obawiam. Zupełnie jakby osoby z chorobą Hashimoto miały w sobie Jackyll'a i Hide'a.
    A można je jeszcze porównać do głównego bohatera książki "Kwiaty dla Algernona" .
    Dlatego postanowiłem, że czas zmienić otoczenie no i rzuciłem studia- byłem na drugim roku, ale już w maju piszę maturę.
    Przez długi czas zachowywałem się jak nie ja. W pewnym momencie życia nawet nie wiedziałem, który "ja" to prawdziwy "ja". Jednak kto nie ma z tą chorobą problemu nigdy nie zrozumie.

    OdpowiedzUsuń
  66. Cd..
    Osobom, którym lekarze jeszcze nie pomogli - radzę szukać lekarzy takich, którzy w końcu będą chcieli pomóc. Jest masa lekarzy, ale tylko garstka tych, którzy na poważnie podchodzą do sprawy. Na szczęście dla osób chorych- bo to się nigdy nie zmieni. Tak jest ukształtowany świat.
    Znalazłem jeszcze coś co daje jakąś nadzieję na, kto wie, wyleczenie?
    Mianowicie, chodzi o dietę optymalną, ale niczego więcej nie jestem w stanie o tym napisać w tej chwili. Zamówiłem książkę "Dieta optymalna" dr. Kwaśniewskiego. Jest pewna polka, która zaczęła stosować się do diety optymalnej i ponoć udało jej się załagodzić chorobę na tyle, że od 3 lat nie ma żadnych objawów Hashimoto. No, ale to tyle co wyczytałem.Nie chcę nikogo wprowadzać w błąd, ale każa informacja jest moim zdaniem bardzo ważna. Książkę zamówiłem, czy jest to bujda, czy też nie. Kto wie? Może Poskutkuje?
    Liczę na to, że w przeciągu kilku lat choroba stanie się na tyle znana, że zostanie znaleziony jakiś lek na to dziadostwo.
    Pozdrawiam wszystkich użytkowników! Z tego co czytałem, jest tutaj więcej użytkowniczek, ale widziałem także komentarz od 20-letniego chłopaka(dodany jakieś dwa lata temu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też walczę z chorobą Hashimoto. Mnie bardzo pomogła kuracja z firmy Dr Nona:
      http://www.e-drnona.com/tarczyca/
      Pod wpływem kuracji moje przeciwciała anty TPO zmniejszyły się z 222 do 62.
      Jeśli chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej o mojej kuracji piszcie: zdrowatarczyca@gmail.com

      Usuń
  67. bardzo proszę osobę, ktora pisała komentarz z dnia 12 sierpnia o podanie nazwy suplementu diety, która wspomaga
    układ imunologiczny, przy chorobie haschimoto wiem, że
    trzeba wspomagać odpornośc w tej chorobie dlatego jeszcze raz proszę o podanie nazwy tego suplementu.
    wszystkim, życzę zdrowego i szczęśliwego Nowego 2013 Roku

    OdpowiedzUsuń
  68. Witam wszystkich z Hashimoto.U mnie głównym problemem są bóle mięśni.Łydki bolą jak po skórczu.Gdzieś wyczytałam,że mogą być nacieki kwasu hialuronowegoi mam jakby spuchnięte łokcie,pomiędzy palcami mam jakby wodę.Rano po wstaniu ból nóg staje się nieznośny,jak się rozchodzę jest lepiej.Mam pytanie,czy ktoś bierze dodatkowo jodotyroksynę-to ponoć pomaga przy bólach mięśni.?

    OdpowiedzUsuń
  69. spróbujcie prądów zenni, sa to prądy stymulujące układ odpornościowy, ja jestem po trzecim zabiegu i ft3, ft4, tsh mam w normie, za tydzien robie tpo i tg bo to własnie tg miałam podniesione, podejrzewam ze znacznie spadło bo czuje sie lepiej, wejdzcie sobie na strone, wyleczalnosc hashimoto jest bardzo duza, nie napisałam ze tsh miałam 0,oo czyli nadczynność z z zapaleniem czyli hashi atnty tg 460 norma to 150

    OdpowiedzUsuń
  70. Witam.czy mozecie mi powiedziec czy przy tej chorobie jest tez tachykardia?mam badanie ana dodatnie tsh 3.03 mam 27lat i od 3mies mam napady tachykardi skoki cisnienia i wysoki puls.objawy wypadanie wlosow,sennosc i brak energi, tzw brudne kolana, wpadam w depresje. Inne bad mam ok.u endo mialam usg i mam nieco niejednorodna tarvzyce.bylam na anty tpo dzisiaj wiec za dwa dni wyniki.endo powiedziala ze przy takim tsh to raczej nie ta choroba w dodatku tachykardia i takie skoki cisnienia nie da objawami a w internecie wyczytalam ze jest taki objaw.mam skierowanie do szpitala ja tak juz nie moge zyc.ataki mam a nie wiem co mi jest.pomozecie.moze ktos mial podobny przypadek.

    OdpowiedzUsuń
  71. Witam,
    Czy ktokolwiek z Was, chorujących na chorobę Hashimoto, lub inną chorobę tarczycy, uskarża się na szumy uszne?
    Pytam, bo jestem w trakcie wędrówek po lekarzach rozmaitych specjalności ze swoją dolegliwością, która uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie, i w ostatnich dniach trafiłam na laryngologa, który zasugerował mi wykonanie badań mających zobrazować funkcjonowanie tarczycy, jako że zgłosiłam również szereg innych dolegliwości - nie pasują one książkowo do nadczynności, czy też niedoczynności, powiedziałabym, że zauważam u siebie poszczególne objawy na chybił trafił. Podobno niektóre choroby tarczycy wywołują uporczywe szumy uszne. Muszę przyznać, że faktycznie ostatnie dwa lata były, i są dla mnie nadal pasmem nieszczęść, tragedia goni tragedię, i tak jak stwierdził jeden z lekarzy, moje dolegliwości mają swoją przyczynę w przewlekłym stresie. Uczepiłam się teraz tej tarczycy, jako ostatniej deski ratunku, bo oto pojawia się możliwość zdiagnozowania konkretnej choroby, którą w taki, czy inny sposób można leczyć, bądź kontrolować, to znaczy, jest znany przeciwnik, i można się przed nim bronić, a nie tylko czekać na całkowite ogłuchnięcie - bo badania audiometryczne wskazują, ze mój słuch nieubłaganie, aczkolwiek powoli, pogarsza się. Dostałam skierowanie na oznaczenie poziomu TSH (w przeszłości, przy różnych okazjach miałam oznaczany, zawsze był prawidłowy), T3,T4, anty-TPO, anty-TG. Laryngolog w badaniu palpacyjnym szyi wyczuł powiększenie tarczycy. Jestem w trakcie oczekiwania na wyniki, a w głowie huczy wodospad odbierający chęć do życia. Co o tym myślicie? Czy taki objaw może wskazywać, że z tarczycą dzieje się coś niepokojącego?

    OdpowiedzUsuń
  72. Witam!
    O Hashimoto i niedoczynności dowiedziałam się 3 lata temu. Kiedy zdiagnozowano u mnie tę chorobę, byłam w ciężkim stanie. Objawy: przyspieszony rytm serca, ataki duszności, utraty równowagi (ale nie omdlenia), sucha skóra, zaparcia/biegunki, trudności ze schudnięciem, wypadające włosy, trudności z koncentracją, senność, senność i jeszcze raz senność, ciągłe zmęczenie. Ze względu na problemy z sercem, swoją drogę rozpoczęłam od euthyroxu 25, z czasem dawkę zwiększono, zmniejszano, zwiększano itp, aktualnie biorę 100. I powiem Wam tak....
    Ja zauważam różnice, jest o niebo lepiej niż było 3 lata temu. Nie wypadają mi włosy, nie mam problemów z koncentracją myśli, nie kołata mi serce - tachykardia się uspokoiła, nie mam ataków duszności. Pozostała mi sucha skóra, biegunki lub zaparcia i oczywiście zbędne kg. Przy wzroście 166 cm ważę 71 kg.
    Jeżeli o mnie chodzi, to jednak leczenie daje pozytywne skutki.
    Nie dołujcie się tutaj, wypisując dodatkowo jak wam źle tylko bierzcie życie w swoje ręce. Hashi to nie koniec świata, mimo że przeważnie należy je leczyć do końca życia - co jest uciążliwe. Ale cieszcie się, że żyjecie i nie dopadło Was inne paskudztwo!
    3 lata temu też byłam na etapie mega wielkiego dołka psychicznego, ale zrozumiałam, że wszystko zależy od nas samych.
    Życzę Wam Wszystkim sił w chorobie i nie poddawania się!
    Pozdrawiam! Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  73. Tsh5;3 aTpo 321 gula w gardle bul żuchwy i twarzy bul szyi bo bokach bul uszu mięśni rak i nut przyjmuje eutyrox 50 i niewiem czy to wszystko od hasi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, stosuję od pół roku, działa !!!!!!!!


      http://commed.pl/wskazowki-zywieniowe-zamienniki-przepisy-dieta-przy-hashi-vt74728.html


      Usuń
  74. i jescze coś ważnego

    http://commed.pl/naturalne-wspomagacze-tarczycy-vt84496.html

    OdpowiedzUsuń
  75. Witam. Mnie neurolog zatruł lekami, objawy, o których piszecie u mnie się zgadzają. 4 lata temu miałam wypadek. W ogóle nie tyję, mam straszny trądzik.. Jak myślicie, to na pewno ta choroba?

    OdpowiedzUsuń
  76. witam ja też jestem chora, mam 26 lat i dowiedziałam się rok temu, najgorszy z objawów u mnie to brak umiejetności podjęcia jakiejkolwiek decyzji!! nie poznaje się... najchętniej bym siedziała cały dzień w domu bo jak twierdzę już nic mnie nie czeka:( to jest straszne

    OdpowiedzUsuń
  77. Witam, Mam 33 lata i jestem chora na Hashimoto zdiagnozowano chorobę w kwietniu tego roku. Miałam problemu z nadwagą , gdy zastosowałam Eutyrox 50 to zrzuciłam 10 kg. Dolegliwości , które mi towarzyszą to sucha skóra, zespół cieśni nadgarska (ucisk nerwu),bóle kolan i stawów oraz uczucie zmęczenia.Latem samopoczucie się znacznie poprawiło, najważniejsze w tej chorobie jest to, żeby monitorować poziom hormonów tarczycy i dostosowywać odpowiednią dawkę. Na podstawie wyników krwi (raz na kwartał) przyjmuję Eutyrox 50 bądź inną dawkę leku Eutyrox 75.

    Szczególnie polecam suplement diety dla osób chorych na Hashimoto:

    MACA peruwiańską pomaga uregulować poziom hormonów tarczycy, nadnerczy, przysadki, i przemianę materii,wraca aktywność życiowa.
    MACA zalecana jest w stanach przewlekłego zmęczenia, dla osób prowadzących aktywny tryb życia wymagający intensywnego wysiłku umysłowego i fizycznego.

    http://www.maca.com.pl/index.php?page=odzywcza_maca

    OdpowiedzUsuń
  78. Witam, od dwóch lat choruję na hashimoto. Zapewne nasilenie choroby nastąpiło po podaniu jodu w czasie badania. W ciągu roku utyłam 20 kg, których nie mogę zrzucić. Jednak kuracja hormonalna poprawiła znacznie moją kondycję. Co prawda od trzech lat nie mam miesiączki. Może to menopauza?Każda próba wywołania kończy się tylko chwilowym powrotem, zatem już nie walczę. Dręczą mnie uderzenia gorąca, kołatanie serca. na szczęście nie mam stanów depresyjnych. Wraz z obniżającym się TSH wracało do mnie życie, chociaż było krucho (zapalenie mięśni, problem z chodzeniem, opuchlizna, sucha skóra, łamiące się włosy i paznokcie, brak życia, zimno i senność). Ale teraz jest ok czego i Wam życzę.

    OdpowiedzUsuń
  79. To i ja dodam swoje 3 grosze. Mam 28 lat, niedoczynność zdiagnozowano jak mialam okolo 12, hashimoto. biore euthyrox 100 już dłuugo. Z kilogramami nie mam problemu, nastroje bywaly różne ale teraz jak się unormowało to jest ok. Moją zmorą jest koszmarna pamięć, dzieciństwo jak przez mgłe, brak koncentracji, wszystko mi ulatuje.. no i decyzje.. wyżej ktoś napisał problemy w podejmowaniu decyzji - nie wiedziałam że to może być przez tarczycę, szok! wiem jak to utrudnia życie.
    Dodatkowo PCO i przy tym wieczne problemy z cerą :( Ostatnio podejrzewałam problemy z cukrem lub insulina, 3-4 godziny po posilku weglowodanowym - trzesace sie rece, zawroty glowy, napady glodu uczucie slabosci zaczeły mi utrudniać zycie. Cukier i insulina okazaly sie w normie ale po wyjsciu ze standardowej 2godzinnej krzywej cukrowej godzine pozniej mnie dopadlo, fala ciepla i reszta objawow, wiec tak do konca niewiem. Okazalo sie natomiast ze ze musze zmniejszyc dawke euthyroxu! wiec od miesiaca biore dawke88 i jest poprawa. I teraz podejrzewam ze cos sie moglo ruszyc bo od okolo roku wykluczylam z diety pszenice i wszystkie jej przetwory a po pol roku wogole wszystko co ma gluten. (zawsze mialam jakies dziwne uczucie po chlebe, przelewanie w brzuchu, raz nagly glod, to znowu niedobrze i tak na zmiane) slodyczy nigdy nie jadlam za bardzo. Wiec jestem przekonana ze dieta ma ogromny wplyw na zdrowie. hashi jest choroba autoimmunologiczna wiec gluten moze zaostrzac sprawe (jesli nei powodowac) Ponadto juz 2 razy robilam sobie diete Dabrowskiej tak ze 3-4 tygodnie wytrzymalam i po raz pierwszy w zyciu uregulowal mi sie okres! i tak juz zostalo :) wiec mam niezbity dowod na to ze ta dieta dziala cuda i przymierzam sie do niej poraz kolejny.
    Szereg innych objawow to strzykanie w stawach, sztywnosc, czesto napuchnieta twarz, zapalenie dziasel, kolatanie w sercu ( czesto po posilku), ogromna emocjonalność, wrazliwosc, płaczliwość, pogarszajacy sie wzrok, przetluszczajaca sie cera i włosy. To wszystko hormony! Trzustka tarczyca nadnercza przysadka jajniki wszystko tak ze soba powiazane i niewiadomo co na co wplywa a raczej wszystko wplywa na wszystko, juz mam kwadratowa glowe. Wiec wniosek taki uwazam ze trzeba dzialac kompleksowo - oczyszczanie, dieta, suplementy jesli trzeba i chyba zaraz przesledze tombaka i jego metody bo jesli jest szansa ze dieta mi jakos pomaga to ja w to wchodze i chce sie oczyszczac dalej.
    Jeszcze jedna rzecz mi zaswitala w glowie a mianowicie ODROBACZANIE. Zarobaczony organizm daje mnostwo objawow podobnych do innych chorob a mi nigdy lekarz nie tego zasugerował i slyszac moje burkanie w brzuchu i robiac wytrzeszcz i wysylajac na gastroskopie ktora oczywiscie nic nie wykazala.. podobno mnostwo niemowlakow juz jest zainfekowanych czyms wiec co dopiero dorosly czlowiek, a leczymy sie na tyle dolegliwosci.. i taki robal moze zabierac wszystkie wartosci odzywcze to nawet i dieta nie pomoże. Szukam własnie jakie sa domowe skuteczne sposoby na te paskudztwa i to uskutecznie jako pierwsze.
    I nie przestane chyba szukać, jesli jest cien szansy chce go wykorzystac :)
    Przepraszam za tak dlugi wpis, moze komus cos to da
    polecam jeszcze do poczytania: http://www.tlustezycie.pl/2013/08/hashimoto-niedoczynnosc-tarczycy.html - bardzo przystepnie i kompleksowo napisane
    Pozdrawiam J.

    OdpowiedzUsuń
  80. ja mam prawie 42 lata, diagnoza , ze jestem hashimotką postawiono 3 lata temu, dopiero. latami zmagałam się z anemia, stanami zmęczenia, sennością. zawsze lekaz mówił, osłabienie wiosenne itp na 99% przez to świństwo nie mogę zajść w ciążę, choć 5 lat temu badana stokrotnie, 3 nieudane inseminacje. biorę euthyrox, i tak juz do końca życia. a mało lekarzy wie, co to hashimoto...

    OdpowiedzUsuń
  81. Witam.

    Ja także od kilku lat zmagam się z hashi... Wszystkie wypisane objawy są mi bardzo dobrze znane. Przyjmuję euthyrox 25 i co jakiś czas wykonuję badania, a wyniki mam zawsze w normie. Skąd zatem te wszystkie problemy z samopoczuciem ?? Nie dopuszczam do siebie myśli, że to jakaś poważna choroba. Daję z siebie wszystko i żyję dalej bez żadnych granic. Pytanie tylko, czy możecie mi polecić jakieś suplementy wspomagające pamięć i koncentrację, takie które wam pomogły. Niestety żaden lekarz, nawet ten sławą owiany nie potrafi mi poradzić co powinnam przyjmować z uwagi na tą przypadłość...

    Jeśli ktoś ma ochotę, to proszę pisać na maila - s.wegner@interia.pl

    Pozdrawiam

    Trysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pamięć i koncentrację to leki nootropowe. Problem w tym że ponoć podwyższają liczbę przeciwciał anty-tpo. Jak sama widzisz w hashimoto niektórzy tyją, inni chudną, jest wahanie nastroju i temperatury ciała.Wszystko zależy od poziomów hormonów - to choroba przewlekła. U mnie anty-tpo to 310 gdy powinny wynosić poniżej 34. Trochę wpływu mogło mieć palenie - przy hashimoto nie można, trochę żelazo - też nie można przyjmować za dużo i leki nootropowe. Anty-tpo mogły się w w/wym. przypadkach zwiększyć, ale nie o 1000%

      Usuń
  82. czy ktoś może mi powiedzieć czy jeżeli tsh mam 1 ft3 i ft4 też w porządku a antytpo 230 to to już na sto 100% hashi do leczenia i nie ma szans żeby sie cofnęło.Lekarz nic o tym nie powiedział. Czy suplementacja wit d pomoże !:(

    OdpowiedzUsuń
  83. Trzeba zbadac poziom wit.d3.takie badanie robi sie z krwi

    OdpowiedzUsuń

Polecane artykuły

Related Posts with Thumbnails